Plany na Nowy Rok

12463896_967850676617685_1333473967_n-1

Wszyscy podsumowują mijający rok. Chwalą się, co im się udało zdziałać. Statystykami blogów, sukcesami w social media, ślicznymi, wysmakowanymi zdjęciami. Pewnie też powinnyśmy, ale nie chce nam się. Było, to było. Teraz czas na nowy rok, a więc chyba wolimy napisać, co byśmy chciały zdziałać.

Psycholodzy ostrzegają, że nie powinno się nic z okazji Nowego Roku planować, że nie wolno składać obietnic, ani narzucać sobie zmian. Ale co tam! Skoro taką furorę robi ostatnio #DobraZmiana, to my swoją też zaprezentujemy.

I nie będzie to plan minimum. Wręcz przeciwnie.

Oto nasze 6 postanowień na nowy 2016 rok!

  1. 100 metrów na tip-top 
    Na pytania o to, kiedy pracownia będzie ostatecznie super-gotowa, zaczynamy już źle reagować. Będzie, jak będzie! Już bliżej, niż dalej. Rzeczywiście remont+budowa antresoli+urządzanie zajęło nam znacznie dłużej niż planowałyśmy, ale w końcu nigdzie się nie spieszymy. Wolimy spokojnie tak, by była z tego jednak przyjemność, a nie gonitwa.
    Plan jest taki: oficjalne otwarcie pod koniec stycznia, lub początek lutego, a potem już, co najwyżej jakieś drobne prace, kolejne półeczki, nowe lampki, jakieś duperelki.
    Tak tylko dla przypomnienia – tak było:
    Kobieca-Pracownia-Majsterki-22
  2. Podwoimy się 
    Jeżeli komuś się wydaje, że jak już trzy Majsterki, to rąk do pracy tyle, że pewnie się nudzimy, to grubo się myli. Są takie dni, i to wcale nie rzadko, gdy marzymy o tym, by się sklonować. Jak nic trzeba popracować nad jakimś DIY w tym temacie. A jak nie wyjdzie nam ta wymarzona maszyna do klonowania, to zmajstrujemy może coś innego, by powiększyć zespół.
  3. Trzy warsztaty miesięcznie
    Uwielbiamy pracować z ludźmi. Z dzieciakami (choć nie ukrywamy wyciskają z nas ostatnią kropelkę sił!) i z dorosłymi, poważnymi ludźmi, którzy nagle ściągają z siebie całą tę nudę codziennego dnia i na widok piły oraz szlifierki zaczynają być podekscytowani jak dzieciaki. Po to w końcu szukałyśmy warsztatu, by na poważnie móc warsztatować. Czas więc zacząć organizować takie spotkania regularnie. Oczywiście trzy razy w miesiącu to bardzo dużo, więc nie wszystkie warsztaty będziemy prowadzić my same. Do współpracy mamy już kilku świetnych majsterkowiczów! Układamy powoli grafiki, tak by już po zakończeniu wszelkich remontowych prac, nasza pracowania mogła oferować różne zajęcia w co najmniej dwa-trzy weekendy miesięcznie.
  4. Cztery projekty co miesiąc 
    Taki plan był już od dawna. Czasem się udawało. Czasem nawet było ich więcej niż cztery. Ale czasem nie, oj nie… Czas to zmienić. Co poniedziałek będziemy pokazywać nowy, wykonany całkiem przez nas projekt! Choćby czasem były to takie proste zabawy, jak ta z butelkami zamienionymi w świeczniki. Do której wystarczyła miedziana farba w spreju, fantazyjne butelki, folia samoprzylepna i brokat.Desktop75
  5. Pięć minut na odpowiedź 
    Odpowiedzi na maile, na „privy” na Facebooku, na Twitterze – ciągle mamy z tego powodu wyrzuty sumienia. Czasem odpisujemy ekspresowo, a czasem no cóż, coś nam ginie. Każdej wydaje się, że odpowiedziała ta druga. A potem, po iluś dniach odnajdujemy samotnie wiszącą prośbę o pomoc, pytanie o radę, propozycję współpracy. Koniec z tym! Od teraz mamy limit: 5 minut na odpowiedź. Niekoniecznie od momentu gdy wiadomość dotarła – wybaczcie, ale jednak pracujemy i w czasie pracy, to ona jest na pierwszym miejscu. Ale pięć minut dajemy sobie na szybką, choćby wstępną odpowiedź, gdy wiadomość odbierzemy. Pięć minut i ani sekundy więcej! Howgh!
  6. Sześć zer, chciałybyśmy wreszcie zrobić sześc zer
    Pewnie najlepiej by było tych w złotówkach, albo jeszcze lepiej w euro. Nie pogniewałybyśmy się, gdyby udało się zostać milionerem, choćby i podzielonym na trzy. Ale bardziej realnie sześć zer chcemy mieć w sieci, a konkretnie w odsłonach bloga. Jest to do zrobienia skoro po 11 miesiącach od jego startu (w tym dwóch pierwszych słabiutkich, bo rozruchowych) mamy prawie pół miliona.
    A na Instagramie, to i sześć zer dla nas jest za mało. Jak nic chcemy miliard lajków jak Kardashianki!!! Jeszcze tylko wciśniemy się w za małe sukienki, podpompujemy usta i  nauczymy się robić takie sexy selfie i też będziemy królowały w social media!!!
    Co się będziemy ograniczać! Po prostu, jak zawsze spróbujemy zawładnąć
    światem!

No dobra, doskonale wiemy, że i tak ten plan będziemy co i raz naginać, łamać i omijać. Oj tam, oj tam, po to w końcu są wszelkie plany. By zaś dobrze zacząć jego realizację na początek… bierzemy dwa tygodnie urlopu! A co tam trzeba trochę odpocząć przed taką dawką działań :)

I właśnie na Nowy Rok życzymy Wam planów maksimum, które będzie można co i raz trochę sobie odpuszczać !1935416_10205331318951130_2118046988879983171_n

Wasze M.