Antykwariaty 2.0

Fotele PRL-owskie, popularny model zaprojektowany przez Józefa Chierowskiego. Foto by Julia Pawlikowska

Skrzyneczka po czekoladkach z przedwojennej firmy, której renowację pokazywałyśmy trafiła do swojego właściciela dzięki jednemu z internetowych serwisów wyspecjalizowanych w pośredniczeniu handlem używanymi przedmiotami. Sieć, jest jednym  z najlepszych miejsc  – obok targów staroci i śmietników –  gdzie warto polować na meble z odzysku, antyki i bibeloty. Gdzie i jak szukać najlepszych okazji?

Jedna z aukcji na OLX

OLX.pl, Sprzedajemy.pl, Allegro, Gumtree – to serwisy, które obok nowych produktów, oferują ogromny wybór mebli i przedmiotów używanych, zalegających w domach, piwnicach i na strychach ich właścicieli. Są niepotrzebne, a więc często wyprzedawane za grosze.
Ofert z miesiąca na miesiąc przybywa. Jak podaje OLX tylko na tym portalu w 2014 roku pojawiło się 1,6 mln ogłoszeń z kategorii „dom i ogród” oraz „meble”. Na Sprzedajemy.pl w interesujących nas tematach są obecnie aż 84 tysiące ogłoszeń, na Gumtree jest ich sporo mniej (obecnie około tysiąca) ale za to czasem można trafić na bardzo ciekawe okazy.
Na takie okazje wpadła Julia Pawlikowska i co więcej potrafiła je fajnie wykorzystać. To jej dziełem są odrestaurowane szare foteliki z pierwszego zdjęcia. Prawda, że urocze?
Julia tak się wciągnęła w szukanie mebli do renowacji i przywracanie im nowego blasku, że razem z narzeczonym zaczyna rozkręcać biznes: Retro Love. Warto ją obserwować!

PRL-owska szafka pod telewizor

Popularny model PRL-owskiej szafki pod telewizor można kupić już za kilkadziesiąt złotych

To właśnie z dawnej Tablicy pochodzi kilka bardzo ciekawych okazów z epoki PRL-u, które kupowałyśmy dla uczestników naszych warsztatów.

Nie tylko nie były drogie, ale także dawały spore pole do popisu, nauki i eksperymentowania z renowacjami.  Tak choćby było z posagową skrzynią z przełomu XIX i XX wieku. Kosztowała 200 zł, ale wymagała bardzo gruntownych prac – od naprawy rozpadających się nóżek, poprzez wytrucie drewnojadów, na dokładnym obejcowaniu i polakierowaniu kończąc. Ale warto było nad nią popracować bo już od dwóch lat służy nam jako mebel „dwa w jednym”: kuchenny bufet i skrzynię na drobniejsze, majsterkowe materiały.

Dzięki internetowej wyprzedaży mebli zdobyłyśmy też ten PRL-owski stolik  pod telewizor z lat 60/70 ubiegłego wieku. Zachwycił nas jego ruchomy blat, który miał służyć do przekręcania telewizora frontem do widzów. Kosztował 80 zł.

Stolik kupiony w internecie

Stolik kupiony w internecie

Po renowacji, która polegała na zdjęciu lakieru na wysoki połysk i pomalowaniu blatu na biały mat stolik okazał się być wart swojej ceny.

Ola i jej stolik

Ola i jej stolik

Podobnie jak pochodzące z tego samego portalu półeczki-kwietniki:

Kwietniki z ich nowymi właścicielami

Kwietniki po przeróbkach z ich nowymi właścicielami

Szperając na OLX, Gumtree czy Sprzedajemy.pl można tak ustawić wyszukiwarkę, że w ofercie wyskakują meble oferowane tylko w najbliższej okolicy. To istotne, gdy chcemy zaoszczędzić na ich transporcie. Na prawdziwe okazje jednak najlepiej polować szukając wśród ogłoszeń z całego kraju, zwłaszcza z mniejszych miejscowości, bo to tam często zachowały się ciekawe okazy – nie tylko modne ostatnio klubowe fotele z okresu PRL-u czy drewniane cudeńka na wysoki połysk, ale znacznie starsze okazy, które śmiało można by już nazwać antykami.

Ale warto nie tylko przeczesywać duże portale, ale też śledzić oddolne inicjatywy na Facebooku. Emilia, założycielka fanpejdża Wysoki Połysk na portalu społecznościowym zbiera i publikuje najlepsze retro-perełki z internetowych portali, można tam również znaleźć informacje o tym, kto i gdzie widział fajne meble na śmietniku.

Ostatnie miesiące to również prawdziwy wysyp internetowych, oddolnych inicjatyw wymiany mebli i używanych przedmiotów czy wręcz rozdawnictwa różnych cud i cudeniek.  Na Oddam-zadarmo.pl, w Wymienialni, na facebookowej  FBGiełda czy coraz prężniej rozwijającej się inicjatywie Oddam Odpady można poczuć się niczym w specyficznym supermarkecie. Od starych rajstop, przez setki  słoików po nienajgorsze meble – nigdy nie wiadomo, co się trafi.

Na Oddam Odpady, co ciekawe, można też ogłosić własne specyficzne zapotrzebowanie – warto spróbować może znajdzie się ktoś, kto właśnie takie cuda będzie miał na stanie i chętnie się ich pozbędzie.

Wiadomo, jak to śpiewa Macklemore „One men’s trash, that’s another men’s come-up”:

My już szykujemy na wiosnę i lato trochę rożnych warsztatów i coś czujemy, że przed nami ogłaszanie się w właśnie w kwestii zapotrzebowania na tony puszek, słoików, resztek niepotrzebnego drewna…

A może Wy macie swoje tajemne Facebookowe grupy, które dzielą się między sobą taki zdobyczami, albo znacie jeszcze inne ciekawe serwisy internetowe działające niczym antykwariaty? Podzielcie  się tą wiedzą!

W najbliższych tygodniach napiszemy też, gdzie jeszcze szukać tanich mebelków z odzysku i ciekawych staroci.

Wasze M.