Remont mieszkania w starym bloku. Bez ściemy i bez filtra.

Remont generalny w starym bloku

Oglądając magazyny wnętrzarskie, programy telewizyjne o metamorfozach domów i blogi wnętrzarskie można by nabrać przekonania, że jedynym problemem polskich mieszkań jest to czy kolor roku będzie pasował do wszystkich ścian oraz czy aby na pewno tapeta w stylu urban jungle nie jest za bardzo oklepana.

W rzeczywistości jednak Polacy naprawdę wciąż w niewielkiej części mieszkają w 120 metrowych domach pod miastem, czy nowoczesnych apartamentach. Za to powszechny jest problem przeludnienia mieszkań czy słabego lub wręcz dramatycznego stanu budynków. Bo przecież gros z nas mieszka w blokach – mrówkowcach z lat 70. czy 80. które budowano z myślą o 20-30 latach użytkowaniach, czy przedwojennych kamienicach, które tylko w drobnym procencie są pięknymi, wysokimi mieszkaniami, a zazwyczaj to po prostu stare domu bez centralnego ogrzewania z podniszczonymi murami.

Jakiś czas temu proponowano nam bycie współprowadzącymi programu o odnawianiu mieszkań celebrytom. Producent przekonywał, że oni też mają problemy mieszkaniowe. I zapewne to prawda. Ale jednak nie są to takie problemy, z jakimi zmierza się większość zwykłych ludzi. Z takiego show więc zrezygnowałyśmy.
Jak wygląda ta sytuacja pokazują choćby dane Eurostatu (czyli Unijnej komórki zajmującej się badaniami społecznymi). Jednym z głównych mierników stosowanych w ocenie jakości mieszkania jest dostępność wystarczającej przestrzeni w lokalu. Eurostat ten wskaźnik przeludnienia określa jako odsetek osób zajmujących przeludnione mieszkania, biorąc pod uwagę liczbę pomieszczeń dostępnych w gospodarstwie domowym, wielkość gospodarstwa domowego oraz wiek jego członków i ich sytuację rodzinną.

Drewniana podłoga do remontu. Remont w starym bloku krok po kroku. Porady, zdjęcia, jak odnowić mieszkanie.

Drewniana podłoga do remontu. Remont w starym bloku krok po kroku. Porady, zdjęcia, jak odnowić mieszkanie.

W 2015 r. w przeludnionych mieszkaniach żyło około 16,7 proc. ludności UE-28, najwyższe wskaźniki przeludnienia wśród państw członkowskich UE odnotowano w Rumunii (49,7 proc.) i Polsce (43,4 proc.). Co więcej ten wskaźnik jest u nas szczególnie wysoki wśród osób zagrożonych ubóstwem, w przeludnionych mieszkaniach mieszka aż 2/3 z nich.

Potwierdzają to także badania polskiego Głównego Urzędu Statystycznego, który wylicza, że ponad 15 proc. Polaków żyje w gospodarstwach domowych, które mają zaległości w opłatach związanych z mieszkaniem (czynsze oraz raty kredytów).
Kiedy dołożymy do tego sytuację w której mamy wciąż po prostu drogą i za małą ofertę mieszkaniową nie ma co się oszukiwać: problemy Polaków, którzy biorą się za remonty bardzo rzadko sprowadzają się do tego czy monstera jest nadal w modzie, czy już może ten twór się przejadł.
I takie właśnie z jednej strony zwykłe a z drugiej bardzo wymagające mieszkanie trafiło nam się do remontu. Blok w Warszawie, przedwojenny, lokal trochę ponad 60-metrowy, wysoki (prawie 3 metry), ale za to z milionem problemów.

Mieszkanie w ciągu ostatnich 25 lat przeszło dwa duże remonty. Podczas pierwszego jeszcze w latach 90. przedpokój wyłożono wtedy modna boazerią, a kuchnie podzielono na malutki cześć kuchenną i niewielki pokój. Podczas drugiego właściciele zlikwidowali ogrzewanie gazowe i zainstalowali własny system ogrzewania centralnego. Próbowali także zrobić porządek ze starymi podłogami, ale jednak terakota położone w korytarzu, łazience i kuchni zupełnie nie wytrzymała i szybko zaczęła pękać.
Co więcej kilka lat temu burza zerwała dach w bloku i przez kilka tygodni do czasu jego naprawy przez administrację szczytowa część budynku ( tam gdzie znajduje się mały pokój i kuchnia) była narażona na wychłodzenie i zalewanie deszczem. Efekt: na ścianie pojawiły się pęknięcia w tynku oraz grzyb.
Właściciele  szybko tynki skuli, zabezpieczyli środkami antygrzybicznymi, starali się tę część mieszkania odizolować od wilgoci, ale to były tylko doraźne działania.
Czas na nowy remont oznaczał jedno: generalne nie tylko przemyślenie jak praktyczniej urządzić mieszkanie ale także jak je odnowić by poradzić sobie z kłopotami jakie niesie za sobą taki stary budynek.


A problemów tych jest sporo:

  • Boazeria. Zrywać czy odnowić?
  • Krzywe ściany, które powodują, że korytarz ma szerokość od 1,4 do 1,7 m.
  • Stare podłogi. Maskować, czy po prostu zrobić je od początku?
  • Jak skutecznie ochronić ścianę przed grzybem.
  • Wiekowa instalacja elektryczna.
  • Jak zamaskować rury od centralnego ogrzewania. Szczególnie że istnieje ryzyko, że administracja będzie kiedyś chciała budynek podłączyć do instalacji miejskiej a to może oznaczać konieczność kucia, więc nie można ich ukryć w podłodze czy ścianach.
    remont-mieszkanie-kamienica-blok12
    I co najważniejsze jak zmieścić się w budżecie 30 tysięcy złotych, gdy do wymiany jest cały sprzęt i meble kuchenne, łazienkowe i co najmniej jedne drzwi?Remont tego mieszkania, który nie ma co ukrywać, nie robimy tylko własnymi siłami (choć sporo elementów to nasze prace) właśnie jest w toku.

    Na niektóre z tych pytań mamy już odpowiedzi, na niektóre dopiero dopracowujemy sposoby. Na wszystkie postaramy się Wam odpowiedzieć na blogu, opisując sposoby, które same wypróbowałyśmy. Bo takich mieszkań, z podobnymi problemami jest przecież multum.

    A może Wy nam coś podpowiecie, może na coś powinnyśmy zwrócić uwagę przy takim remoncie? Jeżeli zaś sami mierzycie się z podobnymi trudnymi mieszkankami dajcie znać, pokażcie jak to u Was wygląda.
    Nie ma to jak podczas remontowa terapeutyczna grupa wsparcia.

Wasze M.

  • conchita

    Dziewczyny! Będę śledzić z uwagą Wasz remont!

    • Majsterki

      trzymaj kciuki byśmy go przeżyły :)

  • Mamy taki problem, że aktualnie mieszkamy na 29 M2, które nie należą do Nas, ale możemy co nieco zmienić. Pokój został na nasze szczęście odnowiony z dwa lata temu – wszystkie ściany wyrównane, pomalowane a podłoga wyłożona panelami. Problem stanowią tylko drzwi, które przez panele się nie domykają (baaa, prawie w ogóle ich nie można ruszyć), no i to, że są stare. Ale dociąć i pomalować to nie problem. Myślę nawet o całkowitej zmianie na drzwi składane na pół – duża oszczędność miejsca przy tak małym metrażu.

    Problem zaczyna się jednak w łazience, kuchni i przedpokoju. Wszędzie są… Rury! Przedpokój mamy tak malutki, że mogą tam stanąć dwie osoby i tylko wtedy, jak się do siebie tulą. Obok jest malutka szafka na buty… Z której środka wychodzi rura. Dużego lustra nie można powiesić, bo… Kolejne rury. A łazienka to już w ogóle jest magiczna. W jednym miejscu, gdzie możnaby postawić wąską, stojąca szafkę, to znajdziemy oczywiście… Rurę. Wokół umywalki i WC mamy wręcz pajęczynę rur. Za wanną – rury. Nad wanną piecyk i wychodzące z niego rury. A pod sufitem wzdłuż jednej ściany – znów rura. Gdybym chciała je ukryć jakąś prostą zabudową z to nagle straciłbym tyle metrażu, że aż szkoda. Chyba zrobimy z nich osobę i pomalujemy na jakiś rose gold albo złoto, na tle ciemnej ściany, bo inaczej nie da rady.

    Poza tym mamy wszystko do wymiany – kafelki w łazience do malowania, ściany do wyrównania i również malowania. Musimy znaleźć też najmniejszą umywalkę świata, bo między wanną a WC mamy chyba z 20 cm, by wstawić swobodnie umywalkę z szafką (a ta będzie chyba powycinana jak serwetka, bo przecież pajęczyna rur). Ah, dla pocieszenia mamy jeszcze ogromne okienko wychodzące z łazienki do kuchni, które jest piękne… Ale nie przy takim metrażu.

    Kuchnia wymaga całkowitej zmiany podłogi, wyrównania ścian, odmalowania i wymiany wszystkich szafek oraz stołu.

    A teraz ogromnie Was pocieszę – musimy zamknąć się w budżecie 3 tysięcy ;D

    • Majsterki

      ojej to rzeczywiście wyzwanie! Szczególnie przy wynajmowanym mieszkaniu. Może podeślij nam zdjęcia tych nieszczęsnych rur.. Pomyślimy co można by znimi zrobić…

  • kafker

    Piękny temat pomijany – ciasnota… My jesteśmy teraz na etapie jak wprowadzić nasze najmłodsze dziecko do pokoju dziecięceg, gdzie sa już dwa piętrowe łóżka, a nie możemy uwiesić hamaku u sufitu z trzciny…

    • Majsterki

      Bardzo trudny temat, ale tez bardzo w Polsce prawdziwy. Sylwia z trójką braci i rodzicami na 60 metrach się chowała. I niby mieli swoje pokoje ale właśnie kosztem mini kuchni. U Alicji Leon te trzeba było wprowadzić do sypialni rodziców a teraz gdy już biega właściwie całkiem ją przejął.
      Niestey małe mieszkania to problem całej Polski i waryo by się za ten temat jakoś poważniej zabrać!

  • Po pierwsze i najważniejsze – podłogi zerwać do wylewki i robić od nowa. Dokładnie 10msc temu musieliśmy podjąć taką decyzję i z pośpiechu zrobiliśmy największy błąd w naszym mieszkaniu z wielkiej płyty :( Krzywy parkiet przykryty panelami i mega super najlepszym podkładem, który miał wszystko wyrównać. Gówno prawda – przepraszam. Panele w niektórych miejscach się uginają co nie jest fajne, a krzywe podłogi takie były takie są tylko troszkę ładniejsze :( A wystarczyło poszukac w internecie, przeboleć miesięczne opóźnienie i zerwać parkiet z subitem, wyrównać wszystko cienką wylewką samopoziomującą. I tak musimy to zrobić tylko teraz dochodzi wyprowadzka i usuwanie wszystkich mebli,które już mamy… Przez to ciągle opóźniamy urządzanie sypialni, zakup i wymianę drzwi itd…. Płakać mi się chce…

    • Sylwia Czubkowska

      Zerwane. Od razu taka decyzja zapadła. Przy poprzednim remoncie byla taka własnie robota na pół gwizdka i skończylo się pękajacą juz po roku terakotą. A teraz już po wylewce i częściowo położony nowy naprawdę ładny gres. Owszem dłużej Ale o ma dłużej będzie ;)