Czas na remont: Jaki wałek do malowania wybrać?

walek malowanie scian remont

Czas na remont!

Dopiero co zapomniałyśmy o remoncie pracowni, który był chyba największym przedsięwzięciem tego typu w naszej „majsterkowej karierze” a już szykujemy się do kolejnego. Wiemy, wiemy, okres remontowy rozkręca się wiosną i w wakacje, kiedy bez obaw o to, że złapiemy zapalenie gardła można wietrzyć mieszkanie. Ale jesień też ma swoje plusy.

Po pierwsze dlatego, że zdecydowanie łatwiej wtedy o ekipę budowlaną, po drugie jesienią, kiedy grzejniki grzeją, łatwiej utrzymać odpowiednią temperaturę w pomieszczeniach – zbyt wysoka latem, potrafi za bardzo skrócić czas schnięcia gładzi i farb, wilgoć i zimno go z kolei wydłużają. Nie bez znaczenia są też promocje i obniżki cen w marketach budowlanych, jesienią sklepy często pozbywają się zalegających w magazynach końcówek kolekcji.

Dlatego my swój remont będziemy robiły jesienią. Tym razem chodzi o mieszkanie w kamienicy i kawalerkę. Zanim jednak pokażemy Wam więcej szczegółów, to postanowiłyśmy zrobić sobie szkolną powtórkę z remontowych podstaw. Na pierwszy ogień idzie malowanie ścian. To na pewno będzie grane. Ale czym malować? Wybrać farby czy wałek? A jeśli wałek, to jaki? O pędzlach, nie tylko tych do ścian pisałyśmy TUTAJ>>>  

Rodzaje wałków

Podstawowa kwestia to wielkość wałka. Szerokich, o rozmiarze od 12 do 25 cm możemy użyć do malowania ścian, sufitów, podłóg. Wąskie od 5 do 12 cm sprawdzą się przy malowaniu stolarki okiennej, w zakamarkach i do odcinania kolorów. My ich także używamy do malowania mebli.

Drugą  kwestią jest wielkość poszycia, czyli runo i jego rodzaj. Wałki welurowe, nylonowe moherowe o krótkim włosiu (4-6 mm) nie nadają się do malowania ścian, służą raczej do malowania np. lakierów podłogowych. Pozostawiają cienką warstwę, ale rozprowadzają ją nierówno. Mogą pozostawić smugi i przebarwienia.

Generalnie gładkie, gipsowane ściany albo parkiety najlepiej malować wałkami o włosiu o długości ok. 6-10 mm. Szorstkie tynki albo tapety strukturalne malujemy wałkami z włosiem od 13 do 15 mm. A do najbardziej nieregularnych powierzchni, jak cegły, użyjwamy tych z długim, 19-30 mm włosiem.

Rodzje runa

Ale nie tylko wielkość i długość włosia ma znaczenia. W przypadku wałków najważniejszy jest rodzaj runa. Wałki z grubsza dzielimy na naturalne i sztuczne.

Naturalne są wykonane głównie z weluru tkanego i wełny. Są droższe, ale zdecydowanie lepiej kryją. Te welurowe o krótszym włosiu nie pozostawiają smug, więc świetnie sprawdzą się w przypadku gładkich ścian. Wełniane zaś to idealny wybór do malowania elewacji. Wełna bardzo mocno nasiąka farbą, więc pozwala rozprowadzić od razu grubą powłokę.
Wałki sztuczne – tutaj wybór jest zdecydowanie większy. Najtańsze są te gąbkowe, my ich często używamy do malowania mebli farbami kredowymi czy akrylowymi. Ale trzeba zwrócić uwagę, żeby gąbeczka miała większe otwory, bo to pozwala uniknąć efektu „skórki pomarańczowej. A już najlepiej zainwestować wałki z gąbki flokowanej, które sprawdzą się zarówno do malowania farbami akrylowymi jak i olejnymi. W tym przypadku gąbeczka jest pokryta delikatnym włosiem.

Mikrofibra czy nylon?

Chwalimy sobie także wałki z mikrofibry, które nadają się najlepiej do malowania farbami akrylowymi i lateksowymi. Tworzą bowem równą i lekko strukturalną powierzchnię oraz nie zużywają się zbyt mocno. A to ważne przy zakupie wałka do poważniejszego remontu. Lepiej kupić jeden wałek, a dobry, który przetrwa kilka myć, niż wydawać na kilka tańszych. Najbardziej trwałe i odporne są wałki poliamidowe, czyli nylonowe. Dobrze rozprowadzają gęste farby, np. epoksydowe, ale już przy zastosowaniu tańszych emulsji mogą powodować ich chlapanie.

Walki do zadań specjalnych

Wałek do malowania narożników

Są też wałki do zadań specjalnych – jak wałek do narożników, wałek do grzejników i rur oraz wałek do odcinania kolorów – ma odchyloną tarczkę, dzięki czemu precyzyjnie pokrywa dodatkowym kolorem pomalowaną powierzchnię o innej barwie.

Polecamy kupić sobie wygodną rączkę, która posłuży wam dłużej, a wałki wymieniać wedle potrzeby. Do malowania sufitów świetnie sprawdzi się teleskop. A w czasie remontu pamiętajcie, żeby dokładnie myć wałek po skończonej pracy, najlepiej zarezerwujcie sobie zawsze jeden wałek do białej farby i nie używajcie go do farb w innych kolorach. Kilka tricków, jak „zachować” żywotność wałka i kuwety na dłużej pokazujemy w poniższym filmiku: