Testy narzędzi: szlifierka kątowa i multiszlifierka Niteo

Alicja testuje szlifierkę

Szlifierka kątowa

szlifierka kątowa niteo

Majsterki, żadnych narzędzi się nie boją! Wręcz przeciwnie, z największą przyjemnością testujemy każdy nowy sprzęt, który wpadnie nam w ręce. Tym razem wzięłyśmy na warsztat produkty z… Biedronki. Okazuje się bowiem, że w tym popularnym polskim dyskoncie można kupić wiele nieoczywistych produktów, choćby właśnie takich jak szlifierka kątowa.
Jak to z produktami z Biedronki bywa szlifierka jest tania (59 zł) ale czy do czegoś się nadaje?

Na tym nagraniu wygląda spoko:

A więc sprawdźmy Parametry techniczne:

– moc 600 W

– prędkość obrotowa 12 000 obr./min

– przystosowana do tarcz 125 mm, czyli jest bardzo uniwersalna i nie będziecie mieli problemu z doborem akcesoriów.
Nie jest źle – do domowego, hobbystycznego majsterkowania wystarczy.

Zastosowanie

cięcie metalu

Szlifierki kątowe są niezastąpione jeśli potrzebujemy ciąć drewno, metal czy beton. To samo dotyczy szlifowania.

My do tej pory najczęściej pracowałyśmy z drewnem i używałyśmy szlifierek taśmowych albo oscylacyjnych. Ale teraz, jak przyjdzie nam zrobić kolejny stolik z palety, albo ze skrzynek po owocach zaczniemy od szlifierki kątowej. To na pewno skróci prace.

Moc urządzenia pozwala bowiem szybko pozbyć się  pierwszej, najtrudniejszej do wyszlifowania warstwy.  Ten rodzaj szlifierki nie nadaje się do eleganckiego wykańczania powierzchni i to niezależnie od marki sprzętu jakiego używamy.

Do szlifierki Niteo musimy też dokupić odpowiednie tarcze, my wybrałyśmy te do cięcia i szlifowania metalu oraz do szlifowania drewna.
Do szlifierki trzeba dokupić jeszcze jedną rzecz: okulary ochronne! Na zdjęciu Alicja wygląda efektownie w otoczeniu iskier ale to był tylko jeden drobny moment specjalnie na potrzeby sesji. W praktyce bez okularów szczególnie przy szlifierkach kątowych nie ma mowy o pracy!

Cięcie i szlifowanie metalu

wymiana tarcz

Zaczynając pracę z tym urządzeniem, musimy pamiętać o poluzowaniu osłony. Fabrycznie jest ona mocno ściśnięta, przez co zamocowane tarcze mogą się ocierać o osłonę, a to jest już niebezpieczne.

Do montażu tarcz, służy klucz dołączony do zestawu i przycisk blokujący. Szczerze przyznajemy, że przy wymianie akcesoriów przyda się męska dłoń, bo wymaga to trochę siły. Problem początkującym sprawia też wyczucie momentu, w którym przycisk uwolni moce i można odblokować tarcze.

Fajnie, że rączkę możemy mocować w trzech pozycjach, znacznie ułatwia to pracę.

No a sama praca… ech, zakochałyśmy się, aż iskry lecą :-) Czas na metal! Teraz będziemy eksperymentowały właśnie z tym materiałem. Co powiecie na stolik w ramie miedzianej?

Szlifowanie drewna

Do szlifowania drewna służy kolejna końcówka. Tak jak już wspomniałyśmy szlifowanie idzie jak po maśle.

Tu jednak trzeba pamiętać o wprawnym mocowaniu, żeby krążek nie zamienił się we frisbee. Do zamocowania końcówki będziecie potrzebować klucza 22 i tak jak poprzednio – męskie wsparcie mile widziane.

Moc i parametry techniczne szlifierka ma całkiem niezłe. Są jednak też pewne drobne mankamenty. Plastikowe elementy są raczej jednorazowego użytku, ale z drugiej strony za cenę 59 zł nie można oczekiwać cudów. No, ale przecieżod tego typu sprzętu nie oczekujemy, że będzie super designerski.

Musimy też pamiętać o dodatkowych kosztach tarcz i końcówek. Ta do szlifowania drewna kosztowała nas nieco ponad 20 zł, do ciecia metalu i do szlifowania metalu po około 8 zł.

Podsumowując: to szlifierka do domowego użytku.  Będzie przydatna przy drobnych pracach remontowych i sprawdzi się w warsztacie początkującej majsterkowiczki.

Multiszlifierka "na deser"

Na deser wzięłyśmy na warsztat multiszlifierkę. Tego typu narzędzi często używamy przy wykonywaniu elektrobiżuterii. Trzeba pamiętać, że taki sprzęt ma głównie zastosowanie w modelarstwie i wykańczaniu małych ozdób. Można nim jednak pracować w wielu materiałach: drewnie, metalu, ceramice. My wybrałyśmy drewno. I sprzęt nie zawiódł.

 

 

Multiszlifierka akcesoria

Cena tego narzędzia to 59 zł, akcesoriów całkiem sporo. Najbardziej spodobały nam się dwa mini wiertła do drewna, teraz już nie będziemy miały problemu z projektami, gdzie trzeba zadbać o detale.  Trzeba uważać tylko na końcówki ścierne, żeby podczas szlifowania nie spadły.

Podsumowując: jeśli planujecie prace, gdzie potrzeba precyzji wykończenia, a nie chcecie inwestować w drogi, markowy sprzęt to Niteo będzie całkiem odpowiednie. Ale nie oczekujcie, że to będzie inwestycja na lata.

 

Oba elektro-narzędzia do testów dostałyśmy od producenta narzędzi. Test jednak w pełni oddaje nasze subiektywne oceny podczas użytkowania. 

 

 

    • Do okazjonalnego majsterkowania w zupełności wystarczy. Nie mówimy tu o poważnych remontach, czy robieniu konstrukcji stalowych ale jak ktoś tak jak my od czasu do czasu eksperymentuje to jest to ok.