Wisząca szafka z wojskowej skrzyni

skrzynia wojskowa majsterki szafka1logo

Skrzynka i ...

Drewniane, wojskowe skrzynki to świetny materiał do przerabiania na meble. Niedrogi, o ciekawej budowie, znacznie bardziej oryginalny niż wszędobylskie skrzynie po owocach i naprawdę można z niego wykombinować wiele różnych projektów.
Do naszej wiszącej, małej szafki na kosmetyki oprócz samej skrzynki (w tym wypadku z surowego drewna) potrzebny jest oczywiście spory zestaw materiałów:

  • papiery ścierne od 80 do 120 i ewentualnie szlifierka najlepiej oscylacyjna;
  • klej do drewna;
  • kawałek drewnianej deseczki przycięty na rozmiar skrzynki (pamiętajcie mierzymy ją w środku!) ;
  • lustro dobrane rozmiarem do ścianki skrzynki (w naszym przypadku 20×15 cm) plus klej do luster;
  • bejca wodna;
  • bezbarwny wosk;
  • wata stalowa 00 lub 0;
  • farby akrylowe lub kredowe i cienki pędzelek,
  • sporo taśmy malarskiej;
  • farba w spreju;zawieszki, wkręty i wkrętarka lub śrubokręt.

Całkiem rozbudowany zestaw, ale w większości to materiały, które raz kupione przydadzą się do wielu różnych majsterkowych działań.

Dużo czyszczenia!

Jeżeli czytacie nas regularnie, to oczywistą oczywistością jest od czego zaczynamy robotę.. Wiadomo! Od czyszczenia, szlifowania i ścierania… Chcecie mieć mebelek, trzeba się natyrać.
Jak czyścić? Z sercem, w rękawicach do takiego stopnia, aż drewno będzie przyjemne w dotyku, bez zadr i gładkie. Drewno oczywiście szlifujemy papierem ściernym, a metalowe zawiasy, okucia i zamknięcie watą stalową.
To nie znaczy, że koniecznie trzeba ze skrzynek zeskrobać wszystkie napisy, pieczątki i inne oznaki użytkowania.
Wręcz przeciwnie! Dla nas to był kawałek historii i z premedytacją je zostawiłyśmy.

A więcej o metodach oczyszczania drewna dowiecie się z naszego filmiku na YouTube:

 

Krok po kroku...

Gdy drewno i metalowe elementy są czyste nareszcie nadchodzi moment przyjemności – bejcowania, malowania, klejenia…
Ale zamiast Wam opowiadać, po prostu pokarzemy. Oto jak naszą szafkę zrobiłyśmy w jakieś 1,5 godziny. Serio!
W ciągu jednego dnia nagrań powstaje materiał na cztery filmy, więc sama praca nad pojedynczym projektem trwa góra dwie godzinki i to razem z wszystkimi przerwami na schnięcie :)

I gotowe!

I o to gotowa, wisząca szafeczka wprost z wojskowej skrzyni.
Zachowałyśmy jej drewniany charakter nie zamalowując jej całkiem ale miałyśmy ochotę na odrobinę koloru stąd te zwariowane ząbki.
Z takich skrzynek można oczywiście też zrobić małe stoliki czy szafki na nóżkach i kółkach.
Takie choćby, jakie robili uczestnicy naszych warsztatów, z których relację znajdziecie TUTAJ>>>.

Teraz naprawdę gotowe!

No dobrze… prawda jest taka, że podczas nagrań nie udało szafki dokończyć tak jak ją sobie obmyśliłyśmy :)
Tak więc już po nich w wolnej chwili dorobiłyśmy jeszcze kilka kolorowych ząbków, pomalowałyśmy metalowe okucia miedzianą farbą w spreju i oczywiście nałożyłyśmy jeszcze dwie warstwy wosku – tak by drewno naprawdę było fajnie zabezpieczone.
Teraz szafka już jest skończona! I najprawdopodobniej trafi na balkon, który już trzeba zacząć szykować na jesień.