Choinka ze sklejki, czyli święta z ekologicznym drzewkiem

Mieliście już w tym roku dyskusje na temat choinki w domu? Jakie drzewko wybrać? Prawdziwe, w doniczce czy sztuczne? A może w ogóle z choinki zrezygnować? Pięknych ozdób na Boże Narodzenie nie brakuje, ale święta bez choinki? To nie przejdzie. Pytanie jednak czy choinka musi być zielona i do złudzenia przypominać świerk czy jodłę? My postawiłyśmy w tym roku na własny projekt – drewnianą choinkę ze sklejki. Samo zobaczcie, jak wyszło! 

Temat jest na czasie. Choinkowa presja rośnie, bo na Fejsbuczkach i Instagramach z dnia na dzień wyskakuje coraz więcej zdjęć pięknie ubranych drzewek. Dzieciaki zapewne męczą Was już od tygodnia – kiedy w końcu ubierzemy choinkę? Pamiętam z dzieciństwa, że to był jeden z radośniejszych dni w domu, długo wyczekiwany, bo rodzice zawsze kazali nam czekać z ubieraniem choinki do Wigilii.

I nie ważne czy był to sztuczny, PRL-owski drapak, który wyglądem nie przypominał drzewka czy też pachnąca jodła. Radocha była co roku ta sama.

Dziś już nie jest tak beztrosko. A pytanie o to, jaką choinkę wybrać stało się dla mnie bardzo istotne. Sztuczne drzewko pochłonie mnóstwo energii i materiałów, a w ostatecznym rozrachunku wyląduje na śmietniku. Ale będzie mi służyło przez lata, w tym czasie uda się uniknąć bezsensownej wycinki żywych drzew, których ubywa na planecie.

Nie ukrywam, że to pytanie zabiło mi ćwieka. Zanim znalazłam na nie odpowiedź, postanowiłam znaleźć inną drogę. Kto powedzial, ze choinka musi być zielona? Pokazywałyśmy Wam w poprzednich latach choinki z drewna zodzysku – zarówno tę bajecznie kolorową choinkę, jak i tę stonowaną, w skandynawskim stylu zrobiłyśmy z deseczek odzywskanych po rozebraniu starej palety.

W tym roku postanowiłyśmy więc pójść tym samym tropem. Rozejrzałyśmy się po pracowni i znalazłyśmy kawałki starej sklejki, która pozostała po warsztatach – ze sklejki robiłyśmy nowe siedzisko dla jakiegoś krzesłowego staruszka.

Co nam z tego wyszło? Zobaczcie sami!

Sklejka posłużyła do wycięcia dwóch bliźniaczo podobnych choinek (zobaczcie na wideo, jak powstał szablon do wycięcia drzewka). Precyzyjne cięcie zapewniła wyrzynarka Moto-Saw Dremela. To pierwsza wyrzynarka w naszej pracowni, która ma blat roboczy. Mega progres.

Potem był czas na wykończenie i zdobienie drzewka. Najpierw obie choinki pomawiałyśmy z obu stron białą farbą akrylową do drewna. Gdy farba już całkowicie przeschła zabrałyśmy się za grawerowanie.

Tak, dobrze słyszycie. Tym razem w ruch poszła multiszlifierka z precyzyjnymi końcówkami – Dremel Lite. Rzdko zdarzają nam się zabawy z takim sprzętem, częściej dzierżymy cięższe i większe narzędzia. To była miła odmiana. Zwłaszcza, że zestaw końcówek do drewna jest bogaty – pozwala na oszlifowanie krawędzi, wiercenie otworów oraz grawerowanie różnej grubości wzorów.

Na obu choinkach powstały wesołe, proste wzory –  łańcuchy, serduszka i bombki. Multiszlifeirką też wierciłyśmy niewielkie otwory. I tu poszło mniej sprawnie, zwłaszcza przy grubszych kawałakach sklejki – jeśli planujecie większe prace – lepiej sprawdzi się stara dobra wiertarka. Ale to nie znaczy, że multiszlifierka poległa, po prostu trzeba było poświęcić na te prace więcej czasu.

Przez otwory przeciągnęłyśmy delikatne światełka led na baterie i nasza ekologiczna choinka ze sklejki gotowa. „Drzewko” ma jakieś 25 cm wysokości. To idealna ozdoba na świąteczny stół, albo na regał. Kosztowała trochę pracy, ale wiem, że nie zwiędnie, nie straci igieł i pozostanie piękna przez kolejne lata.

Jak Wam się podoba?

A odpowiedź na pytanie – jaką choinkę w tym roku wybrać – żywą czy sztuczną? – przyniosła mi lektura dodatku Tygodnika Powszechnego, zatytułowanego „Halo tu ziemia”. Piotr Siergiej przekonuje, że choć na pozór plastikowe drzewka szkodzą środowisku mniej niż wycinka naturalnych, to jest zupełnie odwrotnie. Produkcja sztucznej choinki wiąże się nie tylko z emisją dwutlenku węgla ale też z nieodwracalnym zużyciem surowców, takich jak ropa naftowa, wykorzystywanych do produkcji plastiku. A jeśli w miejsce wyciętego drzewka posadzimy kolejne, rachunek się więc wyrównuje. Poza tym choinki sprzedawane w Polsce pochodzą z plantacji. Po świętach, ze śmietników trafiają do kompostowni i po przetworzeniu na biomasę wracają do obiegu np., jako nawóz. Sztuczna choinka rozkłada się zaś nawet 500 lat.  Wybór jest chyba oczywisty.

Wasza,

Basia

 


* Wideo zostało nagrane we współpracy z marką Dremel, producentem narzędzi.

0 Udostępnij