Kolorowy wieszak

wieszak.Majsterki.renowacja

1. Oczyszczanie

Drewniany wieszak zalegał na jakiś strychu. Trochę za ciężki w formie, za ciemny by właścicielom zachciało się go używać. Ale to nie znaczy, że był nie do odratowania.
Jak przy każdym starym meblu pracę zaczynamy od jego dokładnego oczyszczenia. W tym wypadku praca nie nie była za trudna, owszem wieszak był polakierowany, ale na tyle dawno temu, że większość lakieru wykruszała a ten który pozostał udało się usunąć ręcznie przy pomocy papieru ściernego. Inne metody usuwania starych powłok dokładnie tutaj opisujemy.
Po oczyszczeniu widać było jakich napraw ewentualnie mebel potrzebuje i jak można go pomalować, czy wykończyć w inny sposób
U nas tym razem ( a wcale nie jet to za częsty trend przez nas stosowany padł pomysł na biały kolor. By uzyskać dosyć dobrze kryjącą, ale jednak pozostawiającą strukturę drewna biel postawiłyśmy tym razem na lakę, czyli lakierobejcę.
Normalnie nie za często stosujemy połączenia barwników z lakierami ale miałyśmy takie coś na składzie i uznałyśmy, że to idealny mebel by wykorzystać ten rodzaj preparatu.

2. Lakowanie

Kolorowe wieszaki

Plusem laki, jest to, że po jej nałożeniu nie trzeba już mebla lakierować. Ale podobnie jak przy malowaniu farbą, czy bejcowaniu i tak po pierwszej warstwie trzeba odczekać aż wyschnie i delikatnie przetrzeć ją papierem ściernym. Potem nakłada się drugą warstwę i do ostatecznego wyschnięcia czeka ok 12 godzin. W takich temperaturach jak obecnie wystarczy jednak nawet połowa tego czasu.

3. Malowanie

Kolorowe wieszaki

By wieszaczek nabrał fajnego, jedynego w swoim rodzaju charakteru zawieszki postanowiłyśmy pomalować niczym kredki szkolne każdy w innym kolorze.
Wystarczyły do tego najzwyklejsze akryle też takie szkolne, lub używane przez artystów – amatorów. Lakę nakładałyśmy pędzelkiem gąbkowym, wieszaki pomalowałyśmy już cienkimi zwykłymi pędzelkami.

4. Czas powiesić

I gotowe! Jasny, lekki wieszak zawisł w dziecięcym pokoju. Jest idealny nie tylko na ubrania ale także na szkolny worek, a nowy właściciel (jeszcze jako przedszkolak) ćwiczył na nim nazwy kolorów.

    • Dzięki, takie metamorfozy lubimy najbardziej :)