Majsterki w „Dzienniku Gazecie Prawnej” i „Małej Firmie”

Majsterki w DGP

Na co dzień machamy częściej długopisem niż piłą i stukamy raczej w klawiatury, a nie młotkami. Wciąż więcej piszemy niż majsterkujemy. Teoretycznie słowo pisane nie powinno więc już robić na nas większego wrażenia. Ale każdy tekst, który się o nas ukazuje, jest dla nas ogromnym wyróżnieniem i wielką frajdą.

12625772_10205499052744370_45056312_n-1

A te dwa teksty (z których jeden same napisałyśmy) są podwójnie ważne.
Mała Firma” to miesięcznik skierowany jest do rzemieślników; ludzi, którzy czasami są niezadowoleni, zaskoczeni „konkurencją”, jaką my i nam podobni fani majsterkowania im robimy. Odpowiedzią jest nasz tekst „Do it yourself” w ich magazynie. Bo my się za konkurencję rzemieślników nie uważamy. Nie oszukujmy się – umiejętności nie takie by stawać w szranki ze specjalistami. A co najważniejsze, my chcemy zachęcać do powrotu do rzemiosła, a nie od niego odstraszać. Mamy wiec nadzieję, że trochę dobrych zawodowców, do których trafi nasz tekst, przekona się, że warto wpierać fanów Zrób To Sam.

 

„Dziennik Gazeta Prawna” – Zosie Samosie 

No po prostu WOW! Sylwia i Basia pracują w niej od ponad 6 lat, więc pojawienie się w artykule Joanny Pasztelańskiej „Zosie samosie” i do tego w naprawdę świetnym weekendowym Magazynie DGP (z czystym sercem polecamy – to chyba najlepszy dziś tygodnik na rynku, zarówno od strony społecznej jak i ekonomicznej!) to super sprawa. I co najważniejsze, wcale o to nie zabiegałyśmy, nie wykorzystywałyśmy znajomości redakcyjnych, nikogo nie musiałyśmy prosić o to, by o nas napisać. Tym bardziej jest nam bardzo miło.
Oto mały fragment tekstu: „Majsterki.pl udowadniają, że dziś majsterkować może każdy. Bez względu na wiek, płeć czy wykształcenie. Pokazują, jak połączyć ze sobą drewno, odnowić krzesła z PRL-u, zrobić ekologiczną choinkę z palet. Z odzysku robią np. lampion ze starej puszki i tablicę na biżuterię z korków po winie. – W czasach, kiedy wszystko można kupić, uczymy, że samemu da się zrobić coś bardziej oryginalnego. A dzięki temu zaoszczędzić, dać przedmiotom drugie życie i otoczyć się niebanalnymi rzeczami – opowiada Sylwia Czubkowska. – Odnawiamy, malujemy, wiercimy, kleimy i wbijamy gwoździe. Krótko mówiąc, udowadniamy, że kobieta pracująca żadnej pracy się nie boi – dodaje z uśmiechem Basia Sowa. – Tworzymy nie tylko własne projekty, ale też weryfikujemy z pozoru proste tutoriale DIY (do it yourself, czyli zrób to sam – red.), od których aż roi się w internecie – tłumaczy Ala Rzeczkowska”.

Całość w papierze wraz z cudnym zdjęciem Łukasza Mileja. Pękamy z dumy!